czwartek, 19 maja 2011

Mój obecny stan- Tym razem nie wiersz. Tylko takie -O!

Bardzo, bardzo, bardzo jestem.
Myślę że tydzień który się dzieje będzie bardzo owocnym tygodniem, gdyż procent emocji we mnie wynosi coś koło 80% mych ogólnych możliwości. Więc jeśli w tym co napiszę trafi się coś dość dobrego i dość złego aby to opublikować na tym blogu... Zrobię to.
Wiersze będą chyba głównie o pomidorach, sadach, mojej dzikiej wenie, która jest gdy jej nie ma. A nie ma jej jedynie wtedy gdy się o niej zapomina. O wielkim przypływie morza mnie. I takie tam trochę kapslowe, a trochę drewniane twory.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz